Szampan z toskańskiej amfory

Od sześciu pokoleń rodzina Gallimard uprawia winorośla w wiosce Les Riceys, w południowej części Côte des Bar. Znają się bardzo dobrze na swojej pracy, bo efekty są rewelacyjne. Jakością tych szampanów cieszą się też od kilkunastu miesięcy Poznaniacy, bowiem już w kilku restauracjach można ich spróbować.

Dzisiaj o ich najciekawszym cudeńku, o szampanie z amfory!

Cuvée Amphoressence Brut Nature zero dosage powstaje z ręcznie zbieranych gron, po 50% z chardonnay i pinot noir. Gdy osobno już moszcz przeszedł podwójną fermentację, efekty trafiają na 6 miesięcy do amfor z terakoty, wykonanych ręcznie w Toskanii. Dopiero po tym czasie następuje kupaż i rozlew do butelek. Potem szampan dojrzewa na żyropaletach przez minimum cztery lata … że im się chciało tak długo to robić !!!?
„Esencja z Amfory” jest edycją limitowaną – powstało tylko 2500 butelek . . . a nam zostało już tylko kilka kartonów, niestety.
Ta współpraca natury i człowieka zaowocowała subtelnym szampanem w delikatnie złotym kolorze z klasycznym perlażem.

W smaku złożone i delikatne, czuć dojrzałość z eleganckimi aromatami dębu, lekko maślanego, tostowego i waniliowego wykończenia, połączonego ze śliwkami i owocami egzotycznymi. Na podniebieniu harmonia i świeżość. Wino jest okrągłe i kremowe, w tle śladowe nuty toffi i tosty.
Kulinarnie taki trunek najlepiej popłynie z homarem, tostami z kawiorem i ostrygami. Ale jak podacie do tego świeżo usmażonego polskiego sandacza, frytki i surówkę z kapusty, to też odlecicie w kulinarnym zachwycie 😉

Nie pijcie go zbyt ciepłym ( pow. 10 C ) bo straci na finezji.
Nie pijcie go zbyt zimnym ( pon. 6 C ), bo nie będzie się czym zachwycać w smaku i w bukiecie …

Możesz również polubić…