SAGRANTINO

SAGRANTINO … czarne złoto Umbrii

Posiadłość Antonelli San Marco to prawie 800 lat historii wina. Lecz najwięcej współcześnie dla gminy Montefalco zrobił około 60 lat temu Arnoldo Caprai – wskrzesił on szczep sagrantino.

Ta odmiana, gdy wszystko zrobimy jak trzeba, to petarda tanin, mielone gwoździe, pinezki, kilogramy pumeksu i kilometry papieru ściernego na języku i na podniebieniu 

Zmartwychwstanie tego szczepu posłużyło także do przypomnienia umbryjskich słodkich win robionych metodą passito, którymi zapijały się klechy, a miejscowa gawiedź pijała je tylko od święta …

To niezwykle trudny szczep w komponowaniu wina – tylko najlepsi mistrzowie piwnic są w stanie wyczarować z tej odmiany poetycki balans pomiędzy zmasowanym atakiem tanin, cudowną dojrzałą owocowością i szarżą alkoholu. Najlepsze wina z tej odmiany powstające w Umbrii, w gminie Montefalco, to (używając języka audiofili): – wszystkie potencjometry na FULL! Kwasowość, owoce, poziom alkoholu, słodycz i taniny (szczególnie te ostatnie) są na bardzo wysokim poziomie, a taniny chyba na najwyższym wśród wszystkich win świata! Gdy jednak się uda obezwładnić atak szalejących tanin, to wiele win (nie wszystkie oczywiście) z rodzin tak sławnych jak Barolo, Brunello i innych Chianti Classico … wysiadają ! Takie to cudo!

Lubicie, znacie ? … bo ja KOCHAM !
Kto zna?

Skupienie tanin, polifenoli w sagrantino jest ogromne, poziom życiodajnego resweratrolu jest na najwyższym poziomie. To jeden z tych szczepów, przy którym inne „taniczne” wina kończą się, a w sagrantino dopiero skala dla pokazania co potrafią garbniki otwiera się…. haha! Dopiero tutaj tłuste sery i krwiste mięsa mają okazję wykazać się !

W Polsce bardzo mało importerów te wina sprowadza, nie jest ich wielu, ale można upolować, bywało nawet jakieś całkiem pijalne sagrantino w Lidlu. Niestety cena ZAWSZE WYSOKA.
Ale wierzcie mi … warto od czasu do czasu zdegustować, zaprawdę …

Antonelli, którego wina chcę Wam polecić, to lokalizacja mająca swoje korzenie w XIII wiecznych zapiskach. Posiadłość San Marco di Corticello już 800 lat temu słynęła w okolicy z produkcji wina. Nie ma się więc co dziwić że szybko posiadłość owa weszła w posiadanie kościoła. Prawie do końca XIX wieku była w rękach kolejnych biskupów z pobliskiego Spoleto. W 1881 przejął ją FRANCESCO ANTONELLI i wdrożył nowy plan – nowe nasadzenia, lepsza, staranna winifikacja, wyższa jakość…podobno w 1902 roku Antonelli miał już 5000 krzewów. Gospodarstwo miała łącznie 115 ha, lecz lasy zajmowały z tego niemal połowę. Winnica jest umiejscowiona w samym sercu DOC Montefalco. W bliskim sąsiedztwie mamy tak znane miasta jak Asyż, Perugia, Spoleto i Orvieto.

Lidl zaskakuje, kolejny rocznik SAGRANTINO – errata z 4 września 2018

Jak miło, że w tydzień poźniej po napisaniu powyższego felietonu udało mi się trafić na tematyczny trunek w popularnej sieci sklepów.

Cena niecałe czterdzieści złotych za to wino jest w pełni akceptowalna. Wino ma znamiona klasyczne dla apelacji, jest przyzwoite i smaczne. Potęga tanin, skóra, tytoń, róża na dzień dobry… Gdy wino odpocznie godzinę, do dwóch pojawia się marcepan, deserowa czekolada, śliwki suszone. Bardzo wysoki poziom alkoholu, na szczęście jest tutaj okiełznany i nie niszczy całej kompozycji – mamy tu 14,5 %. Przypominam jednak: – kto nie lubi win z wysokim poziomem garbników, niech ucieka gdzie pieprz rośnie!

Poza krwistym stekiem i tłustą, czerwoną dziczyzną, skosztujcie też parmezanu lub starego cheddara z odrobiną dobrej gorzkiej czekolady. Polecam też mięsa i wędliny mocno podprawione czosnkiem.

Brawo Lidl.

SZKODA TYLKO, ŻE WINO POJAWIA SIĘ RAZ, DWA RAZY W ROKU W MIKROSKOPIJNYCH ILOŚCIACH … TRZEBA NA NIE ZAPOLOWAĆ SZYBKO. OSTATNIO BYŁO WIDZIANE W POŁOWIE 2019 ROKU … przez tydzień.

Możesz również polubić…